expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 23 grudnia 2016

Choinka DIY/ ostatnia w tym roku część dekoracji świątecznych dla zabieganych



Miałam w planach stworzenie drewnianej choinki z gałęzi, które zostały po przycinaniu drzewek. Młody, jak się okazało był zachwycony pomysłem, więc wzięliśmy się do roboty i tak oto mamy drewnianą choinkę, która miała zawisnąć w sypialni, ale zawisła w salonie na wyraźne żądanie Miniczłowieka.
Jeśli nie macie pomysłu i na dekorację mieszkania na jutrzejszy wieczór to ten jest idealny. Zero właściwie kosztów i czasu niewiele.
Samo wykonanie jest banalnie proste. 
Potrzebne są gałązki, kawałek sznurka, ozdoby choinkowe, światełka led na baterie (coby z dzieła kable nie dyndały) pistolet do klejenia.
Gałązki pomalowaliśmy na biało, bez zbytniego starania się, gdybym miała brzozowe na przykład w ogóle bym nie malowała. Jeśli macie białe ściany, to też odradzam malowanie, naturalne będą lepiej widoczne. U nas jednak białe ściany są towarem deficytowym, więc malowaliśmy.
Następnie od najmniejszej do największej gałązki związywaliśmy je sznurkiem. Oczywiście Młody ograniczył się do patrzenia i krytykowania, że krzywo. Ale jakoś się udało.
Następnie Młody zajął się malowaniem drewnianych gwiazdek i reniferów a ja przyklejaniem ich do powstałego drzewka. Kolejny krok to bombki. Na koniec przystroiliśmy choinkę światełkami (skrzyneczka z bateriami jest schowana na samym czubku. Na koniec przytwiedziliśmy, również na klej gwiazdkę, za którą ukryliśmy baterie. Całość dumnie zawisła na ścianie.